york miniaturka do kupienia

Doda Fan

Temat: Kupię pieska! ;-)
Hejka!

Jeżeli ktoś z Was jest posiadaczem szczeniaczka (YORK - miniaturka) i szuka dla niego bezpiecznego, ciepłego, przytulnego... domku, to proszę o kontak, ponieważ chętnie kupię takiego pieska.
Źródło: silesius.fora.pl/a/a,1781.html



Temat: Przyjmę sznaucera miniaturke , yorka , pudla lub westiego
Tak jak w temacie nie mam pieniędzy aby kupić pieska za 750 zł ale na inne wydatki oczywiście pieniądze są . Zapewnię mu/jej kochający dom Oczywiście odbiór osobisty

(rasy to Pudel , york , sznaucer , westie , )
Pozdrawiam Radek
Źródło: pieskiswiat.fora.pl/a/a,5526.html


Temat: yorki
Ja lubie te <PIESKI>
York to moja ulubiona rasa !
Najbardziej to chyba lubie yorki miniaturki ! Są takie słodziutkie !

Pliska ! Pomocy !
Jak namówić rodziców na pieska ? Moi nie chca mi kupic ! Mówią że to sa obowiązki ! Oczywiscie ja zdaje sobie z tego sprawę ! POMOCY
Źródło: miesiecznikfunclub.fora.pl/a/a,333.html


Temat: Zwierzątka!
A ja miałam kiedyś dwa kanarki, ale zdechły nawet nie pamiętam jak się wabiły, bo miałam wtedy chyba 5 lat). Później papugę, której nie nadałam imienia, bo wolałam mieć zwierzątko bez imienia, ale cóż jestem alergikiem i musiałam ja oddać do sklepu. Później ja i mój brat uknuliśmy spisek i kupiliśmy sobie po chomiku, przez tydzień rodzice nic nie wiedzieli o nich ( były dwa jeden karzełek Szaruś, drugi normalny) a jak dowiedzieli się to powiedzieli ze mogą zostać. Były chyba z rok dwa lata, później królika miniaturkę tez kupionemu po kryjomu, ale nie pozwolili zatrzymać, więc musieliśmy oddać. Później w domu była świnka morska znaczy się moja siostra miała, bo ja jestem uczulona, no na chomika tez byłam, ale dałam jakoś rade jakieś tabletki czy cos brałam. Następnie rybki miałam je dosyć długo nie wiem ile, ale musiałam, zlikwidowac. Później żółw stepowy, ( jeśli się nie mylę one są chronione i nie można kupować ich, ale cichutko wy nic nie wiecie, ma u nas dobrze i nadal sobie z nami żyje ma chyba 7/8 lat no i od pięciu lat mam mojego ukochanego pieska york-shicu( nie wiem jak się pisze) wabi się Fido, no a żółw- Kubuś. Ma ładną jasną sierść i jest mieszańcem i ogólnie jest śliczny. Miałam jeszcze dzikiego kota, ale uciekł sobie. No to chyba koniec mojego zwierzyńca.

Widava

Ależ masz... spektakularną składnię tutajpoczkategori
Źródło: yaoifan.fora.pl/a/a,157.html


Temat: Mam kilka pytań ?
Małe sprostowanie - nie ma czegoś takiego jak york miniaturka... To w terminologii nie występuje. Yorki są od 1,4kg do 3,5kg. taki mają przedział wagowy - a te wszystkie miniaturki to jedynie wymysł. Waga piesków w dużej mierze zależy od tego ile ważyli rodzice no i dziadkowie takowego pieska. Odradzam kupowania psów bez rodowodu - można kupić kota w worku, a poza tym często jest tak, że pseudohodowcy karzą sobie płacić za psa bez rodowodu 1300-1500zł a za tyle samo można kupić psa z rodowodem. Wtedy jest gwarancja, że to będzie york, a nie sznaucer, abo york pomieszany z niewidomo czym.
Źródło: funclub.fora.pl/a/a,20.html


Temat: gdzie lepiej kupić pieska?
witam wszystkich miłośników tej rasy
od dawna zamierzam kupić sunię york i prawdopodobnie na wiosnę moje plany się zrealizują.
Dręczy mnie jednak jedno pytanie, gdzie lepiej kupić psinkę, czy u prywatnej osoby, czy u hodowcy???
Może ktoś zna takiego zaufanego sprawdzonego hodowcę lub osobę która będzie mieć do sprzedania pieski w marcu???
Dodam że ja chcę kupić tzw.miniaturkę, do 2kg wagi
pozdrawiam i czekam na odpowiedź
Źródło: funclub.fora.pl/a/a,524.html


Temat: Cześć ;)
dziwna sprawa ogólnie.
a mam jeszcze takie pytanie, co myślicie o tym że praktycznie w każdym ogłoszeniu pisze : piękny york 'miniaturka' .. ?
przecież według wzorca nie ma czegoś takiego jak york miniaturka, a w ogłoszeniach często widzę nagłówki 'miniaturka' ..

a i jeszcze kwestia tego gdy piesek jest bez rodowodu a pisze że jest po rodowodowych rodzicach. słyszałam że to jest taki 'chwyt' . Czyli oznacza to ze piesek mógł po prostu nie dostać rodowodu bo miał jakies wady, tak ? gdybym miała kupić takiego psa to powinnam zapytać dlaczego szczeniak nie ma rodowodu skoro rodzice mieli ? Czy był by to dobry wybór ?
Źródło: forumoyorkach.proste.pl/viewtopic.php?t=520


Temat: Kupno YORKA
Sierś a właściwie to włos- bo York podobnie jak Shih Tzu ma włoś- ma być idealnie prosta. Jeżeli piesek nie ma metryki to ja bym nie kupił. A to z wielu względów o których nie będę pisał ale jeden powód nad którym bym sie na twoim miejscu zastanowił to inbred. Poczytaj o inbredzie a potem się poważnie zastanów czy warto wydać tyle pieniędzy za psa o którym nie wiadom nic oprócz tego jak wyglądaj matka bo ojciec nie jest znany (nawet jak go widziałaś to co ? jesteś pewna ze to on?) 1000 zapłacisz za pieska a 2000 zł zza leczenie jezeli sie okaże ze jest blisko spokrewniony ze swoimi rodzicami. Ja wolałbym uzbierac kolejny 1000 i kupic takiego pieska o jakim marzę czyli z rodowodem i mieć 100% pewności że piesek jest zgodny ze wzorcem rasy. Szął na Yorki spowodował takie ich wynaturzenie że ważą p[o nad kilogram co jest niezgodne z żadnym wzorcem. Żal mi tych piesków co ci pseudohodowcy z nich zrobili. Jak ktoś chce miniaturkę to polecm szynszyle!
Źródło: forum.4lapy.info/viewtopic.php?t=3354


Temat: Kupno YORKA

Sierś a właściwie to włos- bo York podobnie jak Shih Tzu ma włoś- ma być idealnie prosta. Jeżeli piesek nie ma metryki to ja bym nie kupił. A to z wielu względów o których nie będę pisał ale jeden powód nad którym bym sie na twoim miejscu zastanowił to inbred. Poczytaj o inbredzie a potem się poważnie zastanów czy warto wydać tyle pieniędzy za psa o którym nie wiadom nic oprócz tego jak wyglądaj matka bo ojciec nie jest znany (nawet jak go widziałaś to co ? jesteś pewna ze to on?) 1000 zapłacisz za pieska a 2000 zł zza leczenie jezeli sie okaże ze jest blisko spokrewniony ze swoimi rodzicami. Ja wolałbym uzbierac kolejny 1000 i kupic takiego pieska o jakim marzę czyli z rodowodem i mieć 100% pewności że piesek jest zgodny ze wzorcem rasy. Szął na Yorki spowodował takie ich wynaturzenie że ważą p[o nad kilogram co jest niezgodne z żadnym wzorcem. Żal mi tych piesków co ci pseudohodowcy z nich zrobili. Jak ktoś chce miniaturkę to polecm szynszyle!

czytałam ale dalej nie wiem o co chodzi :/
Co do miniaturek to jestem przeciwna....
Źródło: forum.4lapy.info/viewtopic.php?t=3354


Temat: Ząbki
Isalelle - to jest niestety nieuniknione gdzy ząbki nie chcą wypaść, jednym yorczkom same ząbki wszystkie wypadają (przykładem jest tu Oliwia naszego Admina) a innym trzeba w tym pomóc. Ale rozumiem Cię że się stresujesz i boisz o swojego maluszka. Jednak bez obaw. Wiele właścicieli Yorków na myśl o usuwaniu ząbków przez weta też zaczyna wariować i padać w panike. Potem się okazuje że nie taki diabeł straszny . Zabieg jest nieskomplikowany i przebiega bezproblemowo. Przy następnym yorczku nie będziesz się już tym przejmować

YORKJUSI - co do mniejszych yorków to prawda - mogą one mieć czasem większe probleny z wypadaniem ząbków ale też wielkość nie jest zasadą bo większe yorki też mają te kłopoty.
Wyrywanie ząbków nie może jednak najbardziej dotykać miniaturek gdzyż takiej odmiany yorka nie ma . Nie istnieje coś takiego jak York miniaturka (chcesz to sama sprawdź) gdzyż taka rasa, czy odmiana nie jest zapisana w FCI. Na wystawach też nie ma podziału na Yorki i Yorki miniaturki gdzyż to poprostu jest to ta sama rasa psów. Jak skrzyżujesz dwa Yorki "miniaturki" to nie masz pewności że wyjdzie Ci mały york gdzyż genetycznie nie da się tego zaplanować. Nazwa Yorków miniaturek jest nazwą potoczną choć niewłaściwą, ale wymyśloną dla ułatwienia sobie życia (kiedyś się mówiło że dany york jest mały -bo taki się akurat urodził i ktoś dla skrócenia nazwał go miniaturką). Nie ma takiej odmiany Yorków jak Yorki miniaturki. York to York, czyli pies ważący do 3,5 kg i nie ma podziału na rozmiary. A ta niewłaściwa nazwa została wymyślona w celach komercyjnych gdzyż większości ludzi się zdaje że jak kupią sobie psa z hodowli yorków miniaturek to będą mieli taką małą kulke ważącą do 1 kg- bzdury. Są większe yorki i mniejsze ale York to york i nie ma podziałów.
Źródło: forumoyorkach.proste.pl/viewtopic.php?t=38


Temat: Hejka :)
Hej!
Jestem Ela. W październiku stuknie mi 15.
Bardzo kocham zwierzaczki i pragnę zostać weterynarzem.
Moje zwierzaki (obecne, bo przeszłych nie będę wymieniała) to: 3 psy (2 owczarki niemieckie i 1 york), kotka (europejska), 2 świnki morskie (oba samce, gładkowłose), 2 myszoskoczki, 2 chomiki (jeden dżundar, drugi panda- oczywiście są w dwóch klatkach), 1 szynszylka (niedługo będzie jeszcze druga, wiadomo, zwierzak jest stadny ), króliczek miniaturka, papuga (nimfa) no i 2 akwaria (jedno 60 litrów, drugie 25l)...
Poświęcam im każdą wolną chwilkę
Zwierzaki, nie powiem, dość szybko pojawiały się w moim domu
Od dziecka marzyłam o gromadce zwierząt. Nie mogliśmy sobie na nią jednak pozwolić ze względu na mały, wynajmowane mieszkanie. Dwa lata temu jednak kupiliśmy własny, wielki dom. I zwierząt zaczęło przybywać
Cezarka- najstarszego psa już mieliśmy w wynajmowanym domu. Kiedy się przeprowadzaliśmy pojechał na "wakacje" do mojej babci. Trochę czasu tam przesiedział, jednak często odwiedzaliśmy go. Teraz już jest z nami Ma 2 lata...
Kolejnym zwierzakiem była kotka. Babci kocica (jak to na wsi, trzymała ją na dworze), okociła się gdzieś w stodole. Młode były dzikie. Jednak jakimś cudem (jakim?) udało nam się złapać jednego kociaka... Przywieźliśmy go do domu... I oswoiliśmy
Kolejny zwierzak- chomik. Siostra chciała mieć chomika, więc po prostu tata jej go kupił. A że się nim nie zajmowała, wzięłam go do siebie do pokoju i teraz jest mój
Później papuga- oddawał je taki chłopak, gdyż wyjeżdżał na studia i nie mógł się nią opiekować.
Kolejny zwierzak- pies Diana (york). Rodzice zapragnęli mieć psa tej rasy, a gdy suczka sąsiadów urodziła szczeniaczki, po prostu ją kupili.
Później pojawiła się pierwsza świnka morska. Trochę afer z nią było- rodzice nie chcieli mi jej kupić. Dostałam ją jednak od koleżanek na urodziny. (no nie do końca tak, ale nie będę wam całej historii opowiadała).
Później pojawiły się na raz trzy zwierzaki- królik, drugi chomik i druga świnka morska... Kupione w sklepie zoologicznym.
Następnie wzięliśmy psa- owczarka- Dorę. Jej poprzedni właściciele chcieli ją oddać do schroniska (przeprowadzili się i nie mieli gdzie jej trzymać, opiekował się nią jakiś pijak). Była zabiedzona- chuda, miała wszędzie strupki. dziś jest wesołym psiakiem
Później przyszła szylka- moja siostra zakochała się w nich po uszy i pół roku prosiła mamę i tatę o pozwolenie na tego cudnego stworza I dostała... na mikołajki
W trakcie przybywania tych zwierzaków zakładane były akwa (już nawet nie pamiętam kiedy, ale jedno ma chyba półtora roku, a drugie rok)...
Tak więc trochę zwierzaków mamy
Zajęcia przy nich dużo jest- nie powiem, ale ile radości, jak któryś z nich przyjdzie do ciebie i wlepi swoją kudłatą mordkę w twój brzuch, położy ci się na kolana, czy po prostu zacznie słodko mruczeć, chrumkać, świergotać z radości, jak któreś z nich przyjdzie i ufnie poliże cię po twarzy czy ręku. Poociera się o ciebie... takie to miłe

Oj, ale się rozpisałam xD No to przywitałam się bardzo wyczerpująco

Witamy wszystkich użytkowników na forum
Źródło: gryzonie.info.pl/forum/viewtopic.php?t=1362