aparaty korekcyjne na haluksy Sklepy

Doda Fan

Temat: Halluksy – nie tylko kobiecy problem - komentarze
witajcie:)
Haluksy to tragedia jak dla mnie : bolesne i trudno dobrać obuwie...coraz bardziej dokuczają...
Największy problem z założeniem eleganckich butów.....
Ja na noc zakładam specjalne aparaty korekcyjne - (zakupione w sklepie medycznym)są to plastikowe nakładki na paluchy z odciągającą taśmą na rzepy.
Na dzień mam małe gumowe, które wkładam między palce - można je nosić w ciągu dnia w szerokim obuwiu - pod skarpetkami lub rajstopami nie wysuwają się..
Źródło: klub.senior.pl/showthread.php?t=7255



Temat: Grzybica paznokci!!!!
Dot.: Grzybica paznokci!!!!
  Cytat:
Napisane przez yennefer69 (Wiadomość 19566352) Z musu odświeżę. Mam dopiero niecałe 15 lat, ale już od kilku lat borykam się z nieładnymi paznokciami u stóp. Na początku zrobiły się dużo twardsze i grubsze, potem zaczęły się rozwarstwiać, aż wreszcie nabrały brzydkiej, żółtej barwy. Ignorowałam problem, dopóki między palcami u stóp nie zaczęły tworzyć mi się małe strupki. Wtedy już zorientowałam się, że to grzybica. Przez kilka tygodni smarowałam zmiany skórne maścią przeciwgrzybiczną (nie był to ani Lamisilat, ani żaden inny znany lek. Niestety nie pamiętam już jego nazwy). Strupki i pękająca skóra zniknęły, jednak problem z paznokciami pozostał. Zbliża się okres wakacji, nie chciałabym się wstydzić swoich stóp. W załącznikach zdjęcia zrobione dzisiaj. Czy jest to grzybica paznokci?
Oprócz podejrzewanej choroby mam również problem z całą stopą, gdyż mam tak jakby opadnięty (brakuje mi słowa...) staw skokowy, czego skutkiem jest płaskostopie poprzeczne, a więc i haluksy. Z tego powodu mam masę kompleksów i bez butów, m.in. na plaży czy basenie, czuję się bardzo niekomfortowo. Gdyby chociaż problem paznokci dałoby się rozwiązać...
Z góry dziękuję za wszelkie informacje
Pozdrawiam :-)
Wiem, o czym piszesz, bo sama mam podobne problemy... Przez 4 lata borykałam się z grzybicą u paznokcia jednej stopy, a teraz, gdy to mam zgłowy, zaczynam mieć kłopoty z drugą - płaskostopie poprzeczne, koślawy paluch i wrastający paznokieć. Brrr.
Zacznę od grzybicy - bo zdjęcia wydają mi się przedstawiać właśnie przypadek grzybicy. Po ostatnim nawrocie po przestudiowaniu tego wątku stosowałam Actifungin Forte ( do nabycia bez recepty, ale trzeba smarować 5-6 razy dziennie i nie zapominać!!!), a ponadto codziennie wieczorem moczyłam stopy w wodzie z dodatkiem kilku kropel olejku z drzewa herbacianego (do kupienia w aptekach i sklepach lekarskich). Przedtem stosowałam kilka kuracji, m.in. przepisany przez lekarza drogi Loceryl, ale najskuteczniejszy okazał się Actifungin w połączeniu z zieloną herbatą. Ale kuracja trwała miesiące, a nawet gdy zeszła mi już chora część paznokcia stosowałam oba środki - tylko mnej systematycznie, i co jakis czas stosuje do teraz. Przez cały czas do mycia stóp używałam emulsji przeciwgrzybiczej kupionej w aptece (niestety nie pamiętam nazwy, ale wystarczy zapytać farmaceuty) i wycierałam ręcznikiem papierowym. W tej samej emulsjii prałam wszystkie skarpety i rajstopy zaraz po zdjęciu. Buty dezynfekowałam po każdym użyciu sprayem Sholla, a gdy w zimie przyszły mrozy, co jakiś czas wystawiałam wszystkie buty na noc na balkon, aby grzyby "wymrozić". W domu chodziłam jak najczęściej bez skarpet w klapkach basenowych, a do pracy kupiłam sobie przewiewne tkaninowe balerinki, (takie taniutkie, bazarowe, i parę razy wyrzucałam i kupowałam nowe). Do chorego paznokcia miałam osobne nożyczki (zaznaczone plasterkiem), które też myłam w emulsji przeciwgrzybiczej, a co jakiś czas wymieniałam na nowe, a pilniki używałam tylko jednorazowe i po każdym użyciu wyrzucałam. A sam paznokieć obcinałam jak najkrócej się tylko dało, aby infekcja nie toczyła sie pod paznokciem. Teraz, po roku od rozpoczęcia leczenia, mam już prawie całkowiecie odrośniętą płytkę paznokciową i dalej chucham i dmucham, aby nie było kolejnego nawrotu i na razie nie zanowsi się. Ale koniecznie udaj się też do lekarza - grzyby są różnych rodzajów i lekarz koniecznie powinien powkierowac leczeniem - choć ja akurat lepiej wyszłam na własnej kuracji niż tej z recepty.
Co do deformacji stóp, o której piszesz - domyślam się, że masz troszkę szerszą stopę. Taka budowa stopy w połączeniu z nieodpowiednim obuwiem powoduje właśnie płaskostopie poprzeczne, halluksy, wrastające paznokcie, modzele i inne. Lekarz zalecił mi chodzenie jak najczęściej w japonkach zakładanych na bosą stopę i generalnie obuwie z odkrytymi palcami, w ostatcznoości z przykrytmi, ale z szerokimi noskami. Zaczęłam też gimnastykować stopy - zauważyłam, że są jakby "zesztywniałe" - i jest troszke lepiej, ale wiem, że np. halluksów nie da się cofnąć - można tylko zapobiegać pogarszaniu się sytuacji. Możesz na noc zakładać aparat korekcyjny Marcin (do kupienia w aptekach i w niektórych sklepach). Najważniejsze jednak - nie walcz z konstrukcją własnej stopy, nie staraj się wybierać butów o wąskich noskach, aby stopa wyglądała zgrabniej. Czasem udaje sie trafić wygodny i ładny model na szeroką stopę - ja ostatnio kupiłam sobie bardzo fajne w w sklepie butyk.pl (wkleję link, ale na razie cos strona sklepu nie działa...) no i wzdycham, jak widzę kobiety o zgrabnych i starannie wypielęgnowanych stópkach...
No cóż, w tym sezonie pewnie sie nie uda, ale na przyszłe lato może sz mieć już zdrowe paznokietki - i tego Ci życzę! Powodzenia!
Źródło: wizaz.pl/forum/showthread.php?t=330203